Znacie to uczucie,  kiedy jesteście lekko poddenerwowani, ale nie wiecie o co chodzi,  macie dużo pracy,  niewiele czasu albo ochoty na nią,  a do tego pewne miejsca w Waszym domu wręcz krzyczą o uwagę?  Ja tak mam regularnie. I odkryłam świetny sposób na radzenie sobie w takich sytuacjach: biorę się wtedy za mały projekt organizacyjno-porządkowy. Okazuje się, że  takie niewielkie projekty są idealne, bo nie wymagają dużych nakładów pracy i czasu, a do tego mają wartość terapeutyczną – i nie jest to tylko moje zdanie😊. Za każdym razem po zrobieniu takiego niewielkiego projektu porządkowego czuję się o niebo lepiej. Jeśli jeszcze nie próbowaliście, to zachęcam😊.

Na zdjęciach poniżej zobaczycie jak w około 30 minut zrobiłam porządki i zorganizowałam nasze 2 szuflady w kredensie ( tzw. Junk Drawers ).  Po kolei widać na nich stan PRZED i PO.




Zachęcam Was do takich projektów, bo nie tylko są pożyteczne,  ale też wspaniale poprawiają humor😆😊😄.

Pozdrawiam Was serdecznie,  Linda.

Pin It on Pinterest