Przedwczoraj zrobiono nam bardzo miłą niespodziankę. Nasza przyjaciółka z nowego zboru wpadła na chwilkę, by przekazać nam prezent, który przywiozła mam z mężem z urlopu. I to zupełnie bez okazji! Ale nam miło było! ! Najbardziej spodobała mi się oliwa z oliwek i żel pod prysznic. Nawet dostaliśmy folder z informacjami z tej ” tłoczni ” oliwy we Włoszech. Kocyk, choć nie do końca w moim guście, podbił nasze serca niesamowitą miękkośćą .Dzibusy cały czas go sobie wyrywają 😂. Ręczników kolorowych ja nie lubię i prawie wszystkich się już pozbyłam , więc te dwa będą dla kogoś komu przypadną do gustu. Będzie to dodatkowa możliwość podzielenia się prezentem.
Nie ma to jak takie miłe niespodzianki!
Oczywiście nie obyło się bez kartki z podziękowaniami😆😉

A Wy lubicie takie prezenty ( dawać i dostawać )? Dajcie znać.
Pozdrawiam, Linda 😊

Pin It on Pinterest