Z natury jestem i zawsze byłam zbieraczem. Po prostu lubię mieć dużo wszystkiego i wszystko mi się podoba. Jednak na przestrzeni ostatnich kilku lat zmieniam swoje nawyki i wciąż się czegoś pozbywam. A te rzeczy,  które do mnie trafiają,  trafiają tu w konkretnym celu ( co bynajmniej nie oznacza,  że nie mam wpadek 😂😉 ).

O minimaliźmie przeczytałam poraz 1szy kilka lat temu w  ” O Magazine” ( miesięczniku Oprah’y Winfrey ), a potem w ” Twoim Stylu “. Choć wiedziałam,  że NIGDY nie zostanę minimalistką , ideologia minimalizmu bardzo mi się spodobała. Minęło jednak jeszcze dużo czasu nim powolutku zaczęłam wprowadzać elementy tej ideologii do swojego życia.

Powiem Wam coś, co może Was zaskoczyć : my się jednak zmieniamy😂😂😂.  I tak moje podejście też zaczęło się zmieniać.  Już nie mówię  : NIGDY nie zostanę minimalistką . NA RAZIE nią nie zostaję.  Kiedyś mówiłam,  że NIGDY nie będę weganką . I choć nadal nią nie jestem,  to już od roku i 9ciu miesięcy jem wegańsko. To ( i kilka innych przykładów ) nauczyło mnie jak prawdziwe jest przysłowie :” NIGDY NIE MÓW NIGDY “. Na przestrzeni 10ciu lat bycia Panią Domu, z czego 5ciu bycia też mamą,  nazbierałam w naszym domu mnóstwo rzeczy. Przy dzieciach to się jeszcze powiększyło. I choć regularnie pozbywam się kolejnych rzeczy czesto mam uczucie,  że tu jest wszystkiego za dużo!  Ostatnio powiedziałam mojej bff Gosi : “Nie zdziw się jak w przyszłości zostanę minimalistką tylko dlatego,  że już będę miała dosyć tego sajgonu”😂😉

A wczoraj znalazłam na You Tube ciekawy filmik na jednym z moich ulubionych kanałów. Filmik był o 30sto dniowym wyzwaniu minimalistycznym. Chodzi o to,  że przez 30 dni pozbywasz się kolejnych rzeczy. I tak pierwszego dnia wybierasz 1 rzecz,  drugiego 2, trzeciego 3, i tak aż do 30. W sumie pozbywasz się 465 rzeczy!  Tak mi się ta zabawa spodobała,  że zaczynam od jutra ( 1.11.16.) . Daję sobie miesiąc na znalezienie 465ciu rzeczy do oddania,  sprzedania lub wyrzucenia. Znając moje zasoby nie będzie to zbyt trudne. ..😂😉 Oczywiście w praktyce nie każdego dnia będę miała czas na szukanie takich rzeczy. Skupię się po prostu nad tym,  by robić to regularnie i by rzeczywiście pozbyć się co najmniej 465ciu rzeczy przez te 30 dni. Mam ogromną ochotę na to wyzwanie. Myślę,  że dobrze mi ( i mam wszystkim 😂 ) ono zrobi.

Co o tym myślisz?  Czy to może coś dla Ciebie?  Daj znać!

Mocno pozdrawiam, Linda 😊 😀 😆

Pin It on Pinterest