Dziś taki mini post o prezencie,  jaki dałam mojej kuzynce kilka m-cy temu,  tak bez okazji. Na początku tego roku zainteresowałam się tematyką kolorystyki dopasowanej do różnych typów urody. Jak już wiedziałam co mi pasuje,  zaczełam pozbywać się rzeczy pozostałych.

I tak odkryłam,  że kiedyś kupiłam ten piękny oliwkowy pasek,  nigdy go nie nosiłam, a nawet miał on jeszcze metkę na sobie! 😲😨 ( to zakup z czasów mojego bezsensownego  i nieprzemyślanego “zakupowania “, jak to mówią tu w Holandii😉😂 ). Do paska dołączyłem piękna pomadkę Chanel Rouge Allure 98 Coromandel. Stwierdziłam,  że czas najwyższy przestać się oszukiwać, że dobrze mi w tym kolorze i oddać ją komuś, komu będzie w niej pięknie. I znów była to moja kuzynka i przyjaciółka od 33 lat ( kwestia wymieniania się  używanymi kosmetykami nie jest dla nas kwestią 😆😊 ). Obie te rzeczy zapakowałam do pudełeczka po innym prezencie, więc do tego był recycling 😉.

I tak ja mogłam obdarować bliską mi osobę dwiema ładnymi rzeczami,  a ona mogła się nimi cieszyć😊 ( na tę pomadkę już wcześniej miała chrapkę 😂 ).

A kiedy Wam udało się obdarować kogoś fajnym prezentem zupełnie bez okazji?  Dajcie znać.
Mocno pozdrawiam, Linda 😊

Pin It on Pinterest