Dziś post o zakupach,  a dokładnie  o tym,  co kupiłam sobie przez ostatni rok ( od jesieni 2015 do jesieni 2016 r.). Nie pokażę  tutaj ubrań, bo o tym będzie osobny post. W  dzisiejszym piszę  o różnych rzeczach,  które były mi mniej lub bardziej potrzebne. Z perspektywy czasu mogę też powiedzieć,  które zakupy były dobre,  a które nie.

Przede wszystkim moim celem było rozsądne podchodzenie do zakupów, nie kupowanie rzeczy,  których nie potrzebuje, unikanie nieprzemyślanych decyzji i wpadek. I w dużym stopniu to mi się udało ( choć mogło być trochę lepiej 😉 ).

Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć,  że kupiłam 2 pary nowych butów. Moje poprzednie tenisówki się rozwaliły,  więc musiałam kupić coś nowego. Znalazłam te z Fila za 20€ ( przecenione z 50€ ). Jestem z nich bardzo zadowolona, dobrze mi służą i był to trafiony zakup. Bardzo chciałam też  czarne szpilki NIE ze skóry,  które wyglądałyby naprawdę dobrze. Znalazłam takie w sklepie Sasha. Niestety przy ich kupowaniu za bardzo kierowała się ich wyglądem i świetną przeceną. Potem dotarło do mnie jak bardzo są niewygodne. … Niestety to była taka wpadka. Mimo tego noszę je regularnie,  ale na krótkie wypady, gdy wiem,  że nie będę musiała dużo chodzić. Wyglądam w nich fantastycznie,  wiec na coś się jednak przydały😉😆.

Dobrym i niezbędnym zakupem był też nowy filtr ochronny na mój Nikon D90. Jak widać na zdjęciu nie mogłam go nie kupić😂😂.

Pomadka z Hema była spontanicznym zakupem,  którego nie żałuję. Dobry produkt za dobrą cenę.

Poduszeczka do podróży też  mi się sprawdziła,  kiedy jechaliśmy do Polski. Choć przyznaję, że myślałam, że będzie wygodniejsza.

Kartki “Thank you” i magnesy to kolejny nieplanowany zakup. Na szczęście za niewielkie pieniądze i rzeczywiście jest w użyciu ( któż nie potrzebuje kartek z podziękowaniami? 😉 ), wiec go nie żałuję.

Żałuję kupna żelowych wkładów do szpilek. Nie zauważyłam,  by pomagały,  a tanie nie były i oczywiście nie mogłam ich zwrócić ( kolejny minus kupowania niewygodnych szpilek. ..😂 ).

Kolczyki kupiłam na Targach Ceramiki w Bolesławcu. Bardzo mi się spodobały,  ale jak dotąd zbyt często ich nie nosiłam. Mam je jednak dopiero 3 m-ce,  więc mają jeszcze czas się popisać 😂.

Ciężarki do treningów były świetnym zakupem. Używam je regularnie,  a ponieważ nie należały do najtańszych ( ja kupiłam je na dobrej przecenie za 10€ ), dobrze leżą w ręce.

Pomarańczowy notes jeszcze nie jest w użyciu,  ale już wiem do czego mi się przyda,  wiec to tylko kwestia czasu gdy będzie.

A najlepszym zakupem ze wszystkich pokazanych na zdjęciach okazał się mój terminarz na 2016 rok z firmy Paperchase. Poraz 1szy udało  mi się znaleźć terminarz,  w którym na wszystkie dni tygodnia , w tym na sobotę i niedzielę ,  przeznaczono całą kartkę.  O to mi chodziło,  ponieważ od tego roku połączyłam mój terminarz z moim dziennikiem,  tak by nie musieć już  prowadzić dwóch osobnych notesów  ( co robiłam przez ostatnie 10 lat. … ). Fantastyczny produkt,  z którego jestem bardzo zadowolona i który rzeczywiście używam codziennie. Zamierzam kupić taki sam terminarz na 2017 rok. Liczę na przeceny,  bo oryginalna cena to 25€ ( ja zapłaciłam rok temu 17,5€ ).

To wszystkie moje zakupy z ostatniego roku ( poza ubraniami i kosmetykami,  które pokazuję na bieżąco ).

Jestem z siebie bardzo zadowolona,  bo zrobiłam duże postępy. Pamiętam czasy,  kiedy kupowałam dużo,  bez namysłu,  pod wpływem impulsu i dlatego, że było dobrze przecenione 😕😣😦. Choć nadal zdarzają mi się wpadki,  mogę być dumna z mojego rozsądniejszego podejścia do zakupów. A mój mąż i nasz portfel są mi bardzo wdzięczni😂😉😂😉.

Dajcie znać jak Wy podchodzić do zakupów?  Z których ostatnich nabytków jesteście szczególnie zadowoleni?  Czego żałujecie ?

Pozdrawiam Was mocno,  Linda 😊

Pin It on Pinterest