Dzisiaj napiszę krótki, ale dość osobisty post. Będzie o naszej trzyletniej córeczce – Dzibusce – i o posiadaniu dzieci tak ogólnie.

Ona ma już 3 lata!

W zeszłym tygodniu nasza córeczka skończyła 3 lata! I choć nie obchodzimy urodzin, za każdym razem kiedy któreś z naszych dzieci kończy kolejny rok, jest to dla mnie moment do refleksji. Tak było i tym razem. 

 Czas leci jak z bicza trzasnął

Z jednej strony czas zleciał mi tak szybko i tak wiele się wydarzyło przez te trzy lata. Z drugiej strony niby to nie tak dawno, co są 3 lata w obliczu wieczności… A jak się nad tym zaczęłam zastanawiać, doszłam do wniosku, że wielu rzeczy i tak już nie pamiętam. Tym bardziej cieszę się z tego, że od 12 lat prowadzę dzienniki, bo przynajmniej mam różne wspaniałe historie opisane…

Czy kocham moje dzieci?

Myślę, że co najmniej pod 1 względem jestem taka jak wszystkie inne normalne mamy: kocham moje dzieci nad życie. Po prostu przepadam za nimi. Najchętniej cały dzień bym je przytulała i całowała 🤣😂. Tym bardziej, że one tak cudownie pachną i do tego są takie piękne – nie, żeby to miało jakieś znaczenie – ale zdecydowanie nie jest przeszkodą 😁…

Linda: Matka Nieperfekcyjna

Czy to znaczy, że one mnie nigdy nie denerwują, zawsze są przesłodkie i grzeczne? Taaaa… Fajnie by było, ale tak oczywiście nie jest. A mnie samej daleko do idealnej matki  (dobrze, że nazywam się Nieperfekcyjną🤣). Regularnie popełniam błędy, czasem czegoś się z nich uczę, zazwyczaj staram się być lepsza, i zawsze nadrabiam je miłością do Dzibusów.

Najcudowniejsza Dziewczynka Świata

Jeśli chodzi o naszą trzylatkę, to jest ona najcudowniejszą ze wszystkich dziewczynek świata (tu każda mama powinna pomyśleć to samo o swojej córeczce😂). Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Czasami gdy obserwuję jej „słodkość”, myślę sobie: „Czy ja mogę kochać Cię mocniej niż teraz?”. A następnego dnia okazuje się, że: „O tak, mogę!”.

Rodzicielstwo

Ja traktuję nasze dzieci jako moje największe dary od Boga. Nie wiem czym sobie zasłużyłam na takie prezenty… Czy to znaczy, że nigdy nie tęsknię do tych czasów, kiedy byliśmy z mężem tylko we dwójkę? Czasem tęsknię. Zdecydowanie. Na szczęście ilość miłości, którą dostaje się od dzieci rekompensuje tysiąckroć (co najmniej) wszelkie wyrzeczenia, na jakie się dla nich zdobywamy. 

Taki paradoks 

A na koniec taki paradoks: kiedy się nie ma dzieci, nie można sobie w pełni wyobrazić jak wygląda życie z nimi; kiedy się je ma, nie można sobie wyobrazić życia bez nich

Dajcie znać, co Wy myślicie na ten temat. 
Mocno Was pozdrawiam, Linda 👍😁

Pin It on Pinterest