Witajcie! Pamiętacie jak w poście “Plany, cele i postanowienia na 2018r.” napisałam, że jednym z moich postanowień jest odświeżenie moich starszych postów, które pisałam bez polskiej czcionki i do których straciłam zdjęcia?🤣 Poniżej znajdziecie kolejny z moich odświeżonych postów. Jeśli jeszcze nigdy go nie czytaliście, serdecznie zapraszam Was do lektury. Linda.

Właśnie kilka dni temu wróciliśmy z urlopu (czyli wizyty u rodzinki🤣) w Polsce. Jak zwykle wspaniale spędziliśmy czas. Przede wszystkim spotykaliśmy się z bliskimi i nadrabialiśmy zaległości w cieszeniu się swoim towarzystwem i wspólnymi rozmowami.

Oczywiście przy takich okazjach nie zabrakło pysznego poczęstunku. Poniższe zdjęcia zrobiłam u mojej kochanej cioci Marioli, która od zawsze jest dla mnie wzorem wspaniałej Pani Domu (pod każdym z możliwych względów). Zawsze kiedy przejeżdżamy do cioci i wujka, czeka na nas prawdziwa uczta, nawet jeśli jest to zwykłe “kawkowanie”. Tym razem było tak samo.

Ciocia upiekła dla nas super zdrowy i super pyszny wegański jabłecznik i przygotowała budyń bananowy na mleku ryżowym własnej roboty! Pycha!!!! Do tego razem z moją drugą ciocią, ciocią Kasią, wystawiły jeszcze całe mnóstwo owoców i orzeszkow. Nasze Dzibusy nie omieszkały objeść się tymi zdrowymi słodkościami, choć i tak najwięcej zjadłam ja! ( tak, kocham jeść 😂).

Zauważyłam podczas tego pobytu w Polsce, że 5 różnych osób przygotowało wegański poczęstunek ze względu na mnie, choć żadna z nich nie jest nawet na diecie wegetariańskiej. Jakże mi było miło! I jak bardzo byłam wdzięczna! (I nawet nie liczę mojej mamy, która każdego dnia tak kombinowała przy gotowaniu, żebym miała moją wegańską porcje jedzenia odłożoną 😁- dziękuję ślicznie! ) Cieszę się ogromnie, że mam taką rodzinkę😁💕

A jak to jest u Was? Czy możecie liczyć na to, że Wasi bliscy uwzględnią Wasze wybory dietetyczne? Czy sami bierzecie pod uwagę wybory lub ograniczenia innych?

Dajcie znać. Mocno pozdrawiam, Linda

Pin It on Pinterest