Na przestrzeni lat wypracowałam system ćwiczeń w domu, który działa i jest idealny dla moich potrzeb. Jakie są zalety ćwiczeń w domu? Jak się do nich nie tylko zabrać, ale i być systematycznym? Gdzie szukać motywacji? Zobaczmy!

Siłownia

Nigdy w życiu nie byłam na siłowni. Nie oznacza to bynajmniej, że chcę Was do niej zniechęcić. Jeśli lubicie ćwiczenia pod okiem trenera, macie na to fundusze, a treningi na siłowni są dla Was bardziej motywujące i skuteczniejsze, to wspaniale. Popieram!

Ja nie miałam funduszy na siłownię, a do tego krępowałam się innym osób, bo ćwicząc z reguły wyglądam strasznie🤣. Pot się ze mnie leje i jestem czerwona jak burak😂. Do tego wygospodarowanie dodatkowego czasu na dojazd, prysznic i powrót były dla mnie dodatkowymi minusami.

To nie znaczy, że może kiedyś nie zmienię zdania. Jednak póki co zostaję przy moich domowych treningach.

Moje początki z fitnessem w domu

Mając 26 lat zdecydowałam, że czas najwyższy zadbać o kondycję i podrasować figurę. Nigdy nie miałam nadwagi, więc jej pozbycie się nie było moją motywacją. Chciałam jednak ładnie ukształtować mięśnie i ogólnie lepiej wyglądać.

Nie dorastałam w środowisku, w którym przykładano jakąkolwiek wagę do sportu czy ćwiczeń, więc musiałam wszystkiego nauczyć się sama. Kupiłam wtedy (2007r.) kilka kaset video z drugiej ręki z treningami i powoli uczyłam się “ruszać” w domu. Możecie sobie wyobrazić te okropne zakwasy po kilku pierwszych treningach?…😂

Jestem bardzo wdzięczna za to, że żyjemy w takich czasach, kiedy mamy darmowy dostęp do fantastycznych treningów na You Tube, Instagramie i wielu innych miejscach. A jeśli mamy fundusze, możemy też kupić dodatkowe materiały. Bez względu na to jakie ćwiczenia nas interesują, wszystko możemy znaleźć w Internecie😁👍.

Jak wyglądają moje treningi w domu?

To jak wyglądają teraz moje treningi zależy od tego na co mam ochotę, w jakiej jestem formie i ile mam czasu. Zazwyczaj wybieram na You Tube zestaw ćwiczeń, które najbardziej mi odpowiadają w danym momencie. To może być trening na konkretną cześć ciała, czasami HIIT, często Total Body Workout lub joga.

Czasem mam do dyspozycji tylko 20 minut na prosty, krótki trening. Uważam jednak, że lepsze to niż nic.

Ciało jest rozruszane i dotlenione, mięśnie podrasowane, endorfiny szaleją – jest dobrze😁👍.

Jeśli mam więcej energii i czasu, albo po prostu chcę zmusić się do większego wysiłku, ćwiczę dłużej i trudniejsze treningi. Takie ćwiczenia dają mi oczywiście jeszcze więcej satysfakcji i energii.

Często wybieram też ćwiczenia, które idealnie pasują do moich potrzeb w danej chwili, np. na ból kręgosłupa sięgam po “Yoga for back pain”. W zeszłym roku wciągnęłam się w jogę (tylko ćwiczenia, nie całą ideologię z nią związana – to mnie w ogóle nie interesuje). Zauważyłam, że joga jest dobra na wszystko. Cieszę się, że robię w niej małe postępy, choć w bardzo ślimaczym tempie🤣.

Jak się zmobilizować do ćwiczeń. 3 sprawdzone sposoby.
  • Sposób nr 1.

Zauważyłam, że mi osobiście pomaga zmobilizować się do ćwiczeń nie stawianie sobie zbyt wysokich wymagań. Dlatego moimi dwoma podstawowymi celami są:

  1. Ćwiczenie przez minimum 20 minut
  2. Ćwiczenie minimum 3 razy w tygodniu
  • Sposób nr 2.

Jeśli naprawdę nie umiem się zmobilizować do ćwiczeń, szukam pomocy gdzie indziej. Pinterest jest dla mnie wielkim źródłem motywacji. Wystarczy wrzucić tam hasło typu: “fitness motivation” i zalewa nas rzeka inspirujących zdjęć, cytatów i treningów. Podobnie jest na Instagramie. Kilka minut patrzenia na takie zdjęcia działa na mnie jak najlepszy zastrzyk energii i mam znów ochotę do działania!😁👍

  • Sposób nr 3.

Kolejnym źródłem motywacji są dla mnie filmiki motywacyjne na You Tube. One nie dotyczą tylko fitnessu, ale ogólnie tematów związanych z życiem, rozwojem osobistym, spełnianiem marzeń, odnoszeniem sukcesów. Często włączam siebie taki filmik motywacyjny (np. z kanału MotivationGrid lub Be Inspired), a na drugim aparacie (tel. lub iPad) włączam wybrany trening. Możecie mi wierzyć:

prawdopodobieństwo, że dam z siebie 100% i nie zrezygnuję przed końcem treningu rośnie kilkukrotnie!👍🤣

Najlepszy sposób na ćwiczenia w domu!

Jak dla mnie najlepszym i ulubionym sposobem na ćwiczenia w domu jest łączenie ich z czymś innym. Robię tak od lat i serdecznie polecam ten sposób tym z Was, którym brakuje samodyscypliny oraz wszelkim leniwcom 🤣. O co chodzi?

Chodzi o treningi, które już dobrze znam i które robię jednocześnie oglądając filmy lub seriale!!! Polecam Wam tę metodę. Ona działa najlepiej kiedy już znacie dany trening i kiedy jest w nim dużo ćwiczeń na stojąco lub w pozycji leżącej na plecach z podniesioną głową (większość ćwiczeń na mięśnie brzucha). Świetnie sprawdzają się np. treningi Ewy Chodakowskiej👍😁. Oczywiście jeśli znacie już oglądany przez Was film czy serial, łatwiej jest Wam na kilka chwil nie patrzeć w ekran jeśli akurat wymaga tego dane ćwiczenie.

Dla mnie taki sposób na ćwiczenia jest idealny. Jeśli mam ochotę coś sobie obejrzeć mogę to zrobić tylko przy ćwiczeniach (lub prasowaniu🤣). Oczywiście robię wyjątki na np. wspólny film z mężem czy przyjaciółkami, ale bardzo rzadko.

Jakie są zalety tej metody?

Jakie sa zalety takiego łączenia treningu z oglądaniem filmu czy serialu?

  1. Łatwiej sięgamy po dłuższe i często intensywniejsze treningi, bo przecież rzadko który odcinek ulubionego serialu trwa tylko 20 minut, a chcemy wykorzystać ten czas w pełni 🤣
  2. Nie skupiamy się tak bardzo na wysiłku czy bólu, bo jesteśmy rozproszone tym, co oglądamy
  3. Czas leci nam dużo szybciej niż normalnie przy tym samym treningu
  4. O dziwo wcale nie wykonujemy ćwiczeń gorzej, często wręcz przeciwnie, dajemy z siebie więcej
  5. Łatwiej zmotywować się nam do kolejnego treningu następnego dnia, bo chcemy kontynuować oglądanie naszego filmu czy serialu🤣

Mam nadzieję, że te proste sugestie będą dla Was przydatne i pomocne. Moje wieloletnie doświadczenie pokazuje, że są one naprawdę skuteczne.

Jestem bardzo ciekawa czy Wy też lubicie ćwiczenia w domu. Jeśli tak, dajcie znać, co najczęściej robicie i czy łatwo jest się Wam zmobilizować. Gdzie szukacie motywacji? Chętnie nauczę się czegoś od Was!😁👍

Mocno Was pozdrawiam, Linda

Pin It on Pinterest