W tym poście dowiecie się więcej o mojej wymianie garderoby na nowy sezon Wiosna/Lato 2018. Jak zastosowałam przy tym metodę Kon Mari i minimalizm? Co nowego zauważyłam? Zobaczmy.

Czas na sezonową wymianę garderoby.

Tym razem udało mi się w miarę na czas wymienić garderobę z zimowej na wiosenną. Tzn. zabrałam się do tego fajnego choć czasochłonnego zajęcia po kilkudniowych upałach – mieliśmy w Holandii do 28°C😁! Oczywiście kiedy było tak gorąco zrobiłam tylko 1 rzecz – wyciągnęłam 1 krótkie spodenki, a koszulki i tak miałam pod ręką. Natomiast dziś dokończyłam dzieła. Wszystko jest już na swoim miejscu. Tylko pogoda się znów oziębiła🤣. To normalne, to Holandia.

Największy plus sezonowej wymiany garderoby

Jak dla mnie największym plusem sezonowej wymiany garderoby – zaraz po stworzeniu możliwości ubierania się w rzeczy dostosowane do aktualnej pory roku🤣 – jest sprawdzenie co się w mijającym sezonie sprawdziło, a czego jednak nie nosiłam. Podobnie wyciągając rzeczy na nowy sezon zastanawiam się czy po tych kilku miesiącach niewidzenia ich nadal mam zamiar je nosić. Wyciągam wszystko w 1 miejsce. I wtedy zaczynają się wielkie porządki!

Wielkie porządki metodą Kon Mari

U mnie sprawdzają się porządki robione metodą Kon Mari. Pisałam więcej na ten temat w tym poście. Im dłużej stosuje się tę metodę, tym łatwiej rozstać się z naszymi rzeczami. Tym razem też tak było. Podstawą metody Kon Mari jest zastanowienie się jakie emocje budzi w nas dana rzecz. Jeśli wywołuje radośćzostaje, jeśli nierozstajemy się.

Tym razem byłam jeszcze bardziej surowa wobec moich ubrań niż zwykle. Aż sama siebie zaskoczyłam! W sumie odłożyłam ok 60 ubrań i akcesorii. I były to naprawdę ładne rzeczy – niektóre z nich służyły mi od lat. Jednak z różnych względów rozstaję się z nimi, bo albo już mi się znudziły, albo się zużyły, albo coś mi w nich nie pasuje, albo zmienił mi się gust. I choć nadal są piękne, nie budzą już we mnie radości. Za to teraz ktoś inny będzie mógł się nimi nacieszyć.

Minimalizm Dopasowany

Poraz 1szy przy tego typu porządkach w tak dużym stopniu zastosowałam Minimalizm Dopasowany. Więcej na temat tego typu minimalizmu pisałam w poprzednim poście pt. “Zapowiedź nowej serii: Minimalizm Dopasowany “.

Zauważyłam, że dzięki temu byłam jeszcze bardziej krytyczna niż zwykle.

Zainspirował mnie cytat z jednego z podcast’ów “The Minimalists“, gdzie na pytanie w co ubierają się minimaliści, Joshua i Ryan odpowiedzieli: “W swoje ulubione ubrania“.

Ta myśl tak mi się spodobała, że będę teraz w jeszcze większym stopniu zmierzać do tego, by w mojej szafie były tylko moje ulubione ubrania👍.

Ponieważ jestem dopiero na początku mojej konkretnej minimalistycznej drogi, wiem, że cały ten proces wymaga czasu – przynajmniej ja tak mam. Choć nadal mam dużo ubrań, to myślę, że nigdy nie miałam ich tak niewiele (poza tymi na zdjęciach mam jeszcze kilkanaście sztuk w rzeczach do prania i prasowania). Jestem zadowolona z moich dzisiejszych porządków w szafie.

Co będę nosić w sezonie Wiosna/Lato 2018?

W tym sezonie będę nosić przede wszystkim czerń🤣. Jestem typem urody Zima, więc czerń towarzyszy mi przy każdej porze roku, bo w niej wyglądam najlepiej. Bedzie też trochę czystej bieli, szarości oraz pojedynczych ubrań w żywych kolorach np. szmaragdowej zieleni, kobaltowym błękicie, zimnej czerwieni. Bedzie też odrobina jasnego jeansu, lodowego różu oraz trochę wzorów w pasujących mi odcieniach. Nie ma u mnie natomiast żadnych ciepłych kolorów – jedyny wyjątek to czarno-beżowa spódnica i sweter, które po prostu bardzo lubię.

Co nowego zauważyłam?

Zauważyłam, że jeszcze łatwiej jest mi się rozstać z moimi rzeczami. Dziś np. pozbyłam się przepięknej vintage’owej spódnicy, którą miałam przez ostatnie 15-18 lat. Kiedyś nie mogłabym sobie tego wyobrazić!😲 Jednak prawda jest taka, że nie nosiłam jej już od wielu lat, bo by świetnie w niej wyglądać muszę mieć pod pupą 95cm, a nie zawsze tak jest🤣😂. Rozstałyśmy się więc w pokoju i obyło się bez łez😁. Teraz ktoś inny będzie mógł się nią nacieszyć.

Kończąc ten 1szy post z serii “Minimalizm Dopasowany” mam nadzieję, że Was zainspirowałam. I nie tylko do sezonowej wymiany garderoby na Wiosnę/Lato 2018 – pewnie już dawno to zrobiłyście, a ja jestem jak zwykle ostatnia🤣.

Zachęcam Was też do szczerego podejścia do Waszych rzeczy i zastanowienia się, które z nich tak naprawdę sprawiają Wam radość i które są Waszymi ulubieńcami. Bo tylko takie ubrania warto mieć w szafie👍😁.

Mocno Was pozdrawiam, Linda👋.

Pin It on Pinterest