Witajcie! Pamiętacie jak w poście “Plany, cele i postanowienia na 2018r.” napisałam, że jednym z moich postanowień jest odświeżenie moich starszych postów, które pisałam bez polskiej czcionki i do których straciłam zdjęcia?🤣 Poniżej znajdziecie kolejny z takich odświeżonych postów. Jeśli jeszcze nigdy go nie czytaliście, serdecznie zapraszam Was do lektury. Linda.

Dwuletnia droga do minimalizmu

Ten post odświeżam nie tylko z w/w względów, ale też dlatego, że świetnie pokazuje on jak długą drogę w kierunku minimalizmu przeszłam na przestrzeni ostatnich ponad 2 lat. Poniższy post napisałam w styczniu 2016 roku. Na zdjęciach zobaczysz jak dużo kosmetyków, biżuterii i akcesorii wtedy miałam…

Post z 2016r.

Oto oryginalny tekst:

“Tak, znów się wzięłam za organizowanie/porządkowanie… Tym razem padło na moją dziwną toaletkę. Jeszcze nie jestem gotowa, ale zrobiłam już takie wstępne porządki.

Dużo tego wszystkiego…

Kolorówka, biżuteria, trochę kosmetyków…

I śmieci! Dlaczego ja to trzymałam?..

Przy okazji zrobiłam porządki w moich kosmetykach do pielęgnacji. Nowe, jeszcze nieotwarte kosmetyki trzymam w sypialni. Te, których aktualnie używam, są w łazience.

Dlaczego dobrze jest robić takie porządki? Jak dla mnie fantastyczne uczucie po jest już wystarczającym powodem! Dodatkowo można sprawdzić ile mamy rzeczy, co się przeterminowało, czego tak naprawdę używamy, a co może będzie trzeba zakupić.

W takim razie… kiedy Ty robisz porządki w swojej toaletce? :-)”

Nie tędy droga

Pomińmy ciszą jakość tego tekstu i mojego ówczesnego sposobu pisania postów…😂🤣 i skupmy się na zdjęciach. Czy Widzisz ile ja tego wszystkiego miałam jeszcze 2 i pół roku temu?! Wszystko było pięknie posegregowane i miało swoje miejsce, a mnie wydawało się, że ja tych wszystkich rzeczy potrzebuję i będę używać… Oczywiście byłam w błędzie… wielkim. Tak naprawdę używałam maksymalnie 25% tego, co widać na zdjęciach. Na szczęście z czasem – a był to długotrwały proces – dotarło do mnie, że to nie tędy droga.

Powolutku zaczęłam rezygnować z nadmiaru, przestałam kupować każdą bzdurę jaka wpadła mi w oko (oszczędzając przy tym pieniądze) i z przyjemnością używałam tego, co naprawdę się sprawdzało.

Jak teraz wygląda moja toaletka?

A jak teraz wygląda moja toaletka? Przede wszystkim żadnej nie mam😂, ale mam trochę kosmetyków i trochę biżuterii. Regularnie to wszystko przeglądam (ok 3,4 razy w roku) i pozbywam się tego, co się nie przydaje.

Oto najaktualniejsze zdjęcia moich kosmetyków i biżuterii (choć bez większych szczegółów):

Jak widać na zdjęciach mam teraz trochę mniej rzeczy niż 2 lata temu😋. Wszystkie kosmetyki kolorowe mieszczą mi się w tej jednej kosmetyczce, a zapas nowych, nieotwartych trzymam na półce (w tym momencie 3 rzeczy). Na najmniejszym zdjęciu są drobiazgi, których się jeszcze w tym dniu pozbyłam.

Cieszę się z tej mojej minimalistycznej podróży.

A Ty chciałabyś zmniejszyć ilość swoich kosmetyków i biżuterii i używać tylko Twoich ulubieńców? O tym jak skutecznie i w prosty sposób zrobić takie porządki możesz przeczytać w tym poście. Mam nadzieję, że będzie on przydatny.

Życzę Ci miłego porządkowania i mocno pozdrawiam, Linda.


Pin It on Pinterest