W dzisiejszym krótkim poście podzielę się z Wami naszą historyjką rodzinną. Zobaczycie jak daleko mi do “Perfekcyjnej Mamy” oraz jakie postępy zrobiłam w pewnej innej sprawie. Zapraszam do lektury!

Poniedziałkowe sprzątanie

W poniedziałki staram się zawsze podziałać trochę w domu w temacie sprzątania i podobnie było w tym tygodniu. Odkurzyłam całą górę, potem zniosłam odkurzacz na dół i zabrałam się za mycie podłóg i łazienki. Dzibusy spytały czy mogą odkurzacz dół. Pozwoliłam, wiedząc, że po 3 minutach i tak im się znudzi🤣. Co jakiś czas sprawdzałam czy wszystko dobrze, a w końcu powiedziałam, żeby już skończyli to “odkurzanie”.

Nieperfekcyjna Mama…

Kiedy następnym razem wróciłam na dół z odkurzacza wypływała woda, i to sporo. Dzibus najpierw się zapierał, że nie wie skąd się ona wzięła, ale Dzibuska i jego własna mimika go zdradziły (jak się dobrze zna własne dzieci, to się wie kiedy kłamią jak z nut🤣). Jak się okazało Dzibus wciągnął odkurzaczem wodę z miski, którą postawiłam w ogrodzie przy drzwiach do salonu. Reszty możecie się domyśleć… Niestety straciłam panowanie nad sobą i podniosłam głos – to ten kawałek o byciu Nieperfekcyjną Mamą… Wysłałam go do pokoju, by w ramach kary przemyślał to, co zrobił. Sama wyłączyłam odkurzacz wydający dziwne dźwięki 😂, posprzątałam cały bajzel, ochłonęłam.

I uświadomiłam sobie wtedy, że przecież ja mu nigdy nie mówiłam, że nie wolno wciągać wody odkurzaczem… Skąd 7letni chłopiec ma coś takiego wiedzieć.

I aż mi się głupio zrobiło. Na szczęście nie mam trudności z przyznaniem się do błędu, więc wszystko sobie z Dzibusem wyjaśniliśmy. Odtąd on już nie będzie wciągał wody do odkurzacza – i w ogóle nie będzie żadnych elektrycznych sprzętów mieszał z wodą – a ja będę się starała wszystko jeszcze lepiej i dokładniej tłumaczyć. I bardziej panować nad sobą – coś nad czym aktualnie pracuję.

Oczywiście nie powiedziałam Dzibusowi , że w sumie to się cieszę, że zepsuł ten 7letni odkurzacz, bo już dawno chciałam zmienić go na nowy🤣. Teraz nie miałam wyjścia!

Czas na nowy odkurzacz

Tego samego wieczora zajrzałam na stronę kieskeurig.nl, gdzie zawsze porównuję produkty i ich ceny przed zakupem nowego sprzętu. Przejrzałam na szybko kilka pierwszych odkurzaczy, ale ponieważ nie miałam więcej czasu, wybór nowego modela i jego zakup zostawiłam sobie na następny dzień.

Walka z perfekcjonizmem

I tutaj zaskoczyłam i siebie, i mojego męża. W ramach walki z perfekcjonizmem, który regularnie utrudnia mi niektóre aspekty mojego życia, postanowiłam wybrać i kupić nowy sprzęt szybko. Normalnie taka decyzja kosztowałaby mnie:

  • kilka godzin szukania i porównywania informacji,
  • męczenia męża pytaniami co on na to (a to go w ogóle nie interesuje – on tylko płaci🤣),
  • zadręczania się pytaniami czy to napewno dobry wybór,
  • zostawiania podjęcia decyzji i dokonania zakupu na następny dzień,
  • stracenia tych kilku cennych godzin.
Odkurzacz w ok 15 minut

Tym razem było inaczej ponieważ:

  1. Wiedziałam jaki mam budżet – 100€.
  2. Musiałam dokonać szybkiego wyboru i zakupu, bo inaczej nie miałabym czym odkurzać za 2 dni😟.
  3. Sprawdziłam, który odkurzacz w moim przedziale cenowym miał najwyższą ilość punktów (review score) na ilość recenzji.

Ten, który wybrałam miał 9,1 na 10 w 15 recenzjach, które przeczytałam.
W ten sposób udało mi się szybko dokonać wyboru, zamówić, zapłacić i zająć się czymś innym po ok 15 minutach. Mój mąż był tym mile zaskoczony i sprawił mi komplement. Zdałam sobie wtedy sprawę z moich minimalnych postępów. To już któryś raz z rzędu kiedy udaje mi się podjąć szybką decyzję bez zadręczania się tym czy to aby napewno jest dobry wybór… Jestem z siebie dumna! 💪(jeśli nie masz takiego problemu, możesz nie rozumieć o co mi chodzi, ale wierz mi, jest dużo osób takich jak ja😂).

Okazuje się, że nawet osoba, która tak jak ja wierzy i promuje bycie Nieperfekcyjną czasem walczy z pewnymi formami perfekcjonizmu🤔😏.

A jak to jest u Was? Jak reagujecie kiedy Wasze pociechy zepsują coś droższego? Jak szybko potraficie podjąć decyzję i dokonać nowego zakupu?

Dajcie znac.

Mocno Was pozdrawiam, Linda.

Pin It on Pinterest