Dzisiaj przedstawiam post podsumowujący LIPIEC. Czy udało mi się osiągnąć moje cele na ten miesiąc? Co było trudne, łatwe, sprawiło satysfakcję? Zobaczmy!

Jak wiecie postawiłam sobie nowe cele na ten rok. Pisałam więcej na ten temat w poście: “Plany, cele, postanowienia na 2018 rok. Czy można je zrealizować? Dlaczego zmieniłam swoje podejście?” Obiecałam co miesiąc pisać podsumowanie i szczerze dzielić się z Wami moimi doświadczeniami, sukcesami lub ich brakiem. Dziś wrzucam 7my z serii 12tu tego typu postów. Pierwszy post podsumowujący styczeń możecie przeczytać tutaj, drugi o lutym znajdziecie tutaj, trzeci o marcu tutaj, czwarty o kwietniu tutaj, piąty o maju tutaj, szósty o czerwcu tutaj.

Co udało mi się osiągnąć?

  • 28 razy wstawałam wcześniej, by mieć czas na mój Miracle Morning (więcej na ten temat znajdziecie na You Tube i niektórych blogach). Zazwyczaj było to 30-45 minut wcześniej.
  • Codziennie poświęcałam czas na moją poranną modlitwę.
  • 22 razy znalazłam chwilę na studium osobiste lub czytanie urywka Pisma Świętego.
  • Brałam udział służbie pomocniczej na 30h (wolontariat).
  • Dwa razy w tygodniu (9 razy) uczyłam Dzibusy z Biblii.
  • 16 razy naprawdę bawiłam się z Dzibusami🤣.
  • 9 razy czytałam Dzibusom.
  • 14 razy ćwiczyłam (przeciętnie 20-30 minut).
  • 19 razy brałam suplementy diety
  • 8 raz poszłam na czas spać (u mnie to jest koło 21.30-22.00).
  • Przeciętnie spałam 6,75 h (lepiej niż w czerwcu).
  • Napisałam 4 nowe posty i odświeżyłam 1 starszy wpis na ten blog (cieszę się👍).
  • 6 razy wrzuciłam mini post na FB (od 15 czerwca do 15 lipca miałam przerwę od Social Media).
  • 2 razy wrzuciłam mini post na IG (od 15 czerwca do 15 lipca miałam przerwę od Social Media).
Co było najprzyjemniejsze?

1.Kongres

Najprzyjemniejszy i najwspanialszy był Kongres pod tytułem “Bądź odważny“, który w języku holenderskim mieliśmy w tym roku w Gelsenkirchen. Program kongresu był cudowny, niezwykle budujący i w pełni oparty na Biblii. Ogromnie się zbudowałam i zachęciłam. Postanowiłam m.in. wprowadzić różne zmiany w moim studium osobistym i czytaniu Biblii.

2.Mini urlop w Sprockhövel

Kongres w Gelsenkirchen połączyliśmy z mini urlopem w Sprockhövel. Wynajęliśmy tam przez Airbnb w bardzo przystępnej cenie piękny, duży apartament na 4 dni. Urzędowaliśmy tam od czwartku do niedzieli. Ta miejscowość jest cicha i zielona – wspaniałe miejsce na odpoczynek.

3.Mini urlop na Texel

Kolejnym niezwykle przyjemnym wydarzeniem lipca był dla mnie urlop z moją przyjaciółką Gosią na holenderskiej wyspie Texel. Miałyśmy ładną pogodę, odpoczywałyśmy, opalałyśmy się na plaży nad morzem, jadłyśmy dużo i smacznie 🤣, gadałyśmy i śmiałyśmy się do rozpuku, czytałyśmy, oglądałyśmy filmy o Poirot i mieszkałyśmy w ładnym pokoiku znalezionym ponownie przez Airbnb.

4.Przyjęcie Wymiankowe

Zorganizowałam bardzo udane Przyjęcie Wymiankowe dla moich przyjaciółek. Jak zwykle miałyśmy prawdziwą ucztę, bo każda z nas przygotowała przepyszne dania i przekąski na słodko i wytrawnie. Tym razem wszystko było wegańskie.

Znów każda z nas wybrała sobie coś fajnego z ubrań i akcesorii. Ja dostałam piękną sukienkę w pudrowym kolorze i bardzo się z niej cieszę.

5.Przyjęcie dla Dzibusów

Kolejną przyjemnością było zorganizowane przez nas dla Dzibusków przyjęcie na wynajętym placu zabaw. Zaprosiliśmy dzieci naszych przyjaciół i ich rodziców z 3 różnych zborów. Dzibusy świetnie się bawiły i dostały dużo fajnych prezentów (w tym jak zawsze praktyczne pieniądze, które wydamy na różne przyjemności dla nich).

Sześć tygodni wakacji

Ósmego lipca rozpoczęły się u nas wakacje, więc teraz bardzo dużo czasu spędzamy razem w 4kę. Mój mąż ma letnią przerwę w pracy i bardzo nam to odpowiada.

Jeszcze nigdy nie spędzaliśmy razem tak dużo czasu jak teraz – coś wspaniałego! Dzibusy bardzo na tym korzystają, bo codziennie minimum jedno z nas, a często obydwoje, poświęca im sporo czasu i uwagi. I regularnie robimy coś fajnego cała rodzinką.

Wycieczka szkolna i zakończenie roku szkolnego

W pierwszym tygodniu lipca byłam razem z Dzibusami na wycieczce szkolnej. Pojechałam razem z innymi rodzicami jako opiekunka najmłodszych dzieci, w tym naszej córeczki. Pojechaliśmy do małego parku atrakcji Dippie Doe, idealnego dla dzieci z grup 1 – 4. Dzibusy bardzo miło spędziły czas i szalenie im się tam podobało.

Byliśmy też z mężem na zakończeniu roku szkolnego. Tym razem oboje naszych dzieci występowało śpiewając i tańcząc do odpowiednich piosenek razem ze swoimi klasami. To było takie słodkie, śmieszne i wzruszające!💜Oczywiście wszystko mamy nagrane na pamiątkę.

Co było wyzwaniem?

Wyzwaniem była dla mnie służba pionierska na 30h (wolontariat). Ze względu na ból pleców i wysokie temperatury częstsze i dłuższe wyjścia do służby nie przychodziły mi bez trudu. Jednak mój mąż mnie wspierał i sobie poradziłam. Bardzo się cieszę, że mogłam osiągnąć ten lipcowy cel!👍

Kolejnym wyzwaniem był dla mnie ból pleców, który pogorszył się u mnie na przestrzeni ostatnich miesięcy. Aktualnie jestem pod opieką fizjoterapeuty i podologa. Mam już dopasowane do moich stóp wkładki ortopedyczne. Teraz muszę ćwiczyć chodzenie w nich, aby moje stopy się do nich przyzwyczaiły. Mam nadzieję, że te wkładki znacznie pomogą mi przy moim bólu.

Co nowego robiłam?

Wypróbowałam nowy przepis na zupę z cukinii – wyszła pyszna!

Pierwszy raz byłam na wyspie Texel i było wspaniale!

Pierwszy raz byliśmy na otwartych basenach w pobliskim miasteczku i bardzo nam się tam spodobało!

Co planuję na sierpień?

  • Urlop rodzinny w Polsce.
  • Przyjęcie z okazji naszej 12,5 Rocznicy Ślubu (która przypada dopiero w październiku😂).

Mam nadzieję, że sierpień będzie bardzo przyjemny i że dużo czasu spędzę z moją rodzinką. W Polsce pragnę oczywiście spotkać się też z przyjaciółmi i znajomymi, za którymi się już stęskniłem. A 20 sierpnia Dzibusy wracają do szkoły, a my do “szarej” rzeczywistości (którą i tak lubię😋).

I Wam również życzę wspaniałego sierpnia!

Jeśli chcecie, napiszcie jakie macie plany na sierpień- jestem ciekawa😁👍 Mocno Was pozdrawiam, Linda.

Pin It on Pinterest