W dzisiejszym krótkim poście podzielę się z Wami moimi doświadczeniami związanymi z ostatnimi porządkami w łazience. Tym razem próbowałam zastosować Minimalizm Dopasowany. Zobaczmy jakie były tego rezultaty.

W poście pt. “Zapowiedź nowej serii: Minimalizm Dopasowany” wspominałam o tym, jakie zmiany pragnę wprowadzić w moim domu i życiu pod względem minimalizmu. Postanowiłam dopasować go do moich potrzeb i mojego tempa. I obiecałam dzielić się z Wami całym tym procesem. Stąd ten dzisiejszy post o zastosowaniu Minimalizmu Dopasowanego w naszej łazience.

Porządki

Oczywiście wszelkie tego typu zmiany zaczynam najpierw od robienia porządków i pozbywania się duplikatów lub innych nie używanych rzeczy. I robię takie porządki regularnie. A i tak okazało się, że znalazłam jeszcze całe mnóstwo różnych akcesorii i produktów, których bez problemu mogłabym się pozbyć. I tak też zrobiłam.

Tym razem byłam dużo bardziej rygorystyczna i naprawdę starałam się dobrze zastanowić czy jest sens trzymać daną rzecz.

Czego się nie pozbyłam?

Ręczników – nie pozbyłam się żadnych ręczników, bo robiłam to jakiś czas temu. Te, które aktualnie mamy naprawdę są cały czas w użyciu i są nam potrzebne. Podobnie jest z ręcznikami do rąk i myjkami do ciała. Są w ciągłym obiegu i ledwo nadążam z ich praniem😂.

Czego się pozbyłam?
  • Pozbyłam się “przydasiów“, czyli rzeczy, które może kiedyś byłyby mi do czegoś potrzebne (np. to ładne opakowanie po bronzerze z Chanel 🙈🤣), ale jak dotąd tak nie było.
  • Pozbyłam się przeterminowanych kosmetyków. Okazuje się, że nawet przy regularnym robieniu porządków można znaleźć coś, co już nie jest 1szej świeżości🤔
  • Pozbyłam się… śmieci! Tak, nawet i takie cuda można znaleźć w łazience i niekoniecznie w śmietniku (np. opakowania po lekach, maściach, tabletkach, kosmetykach).

Czego się tym razem pozbyłam:

Minimalistyczna kolekcja kosmetyków

Jestem zdania, że lepiej nie robić sobie zbyt dużych zapasów kosmetycznych. Staram się mieć tylko 1 zapasowy kosmetyk do tego, który aktualnie używam. Jak kończy mi się moja ulubiona oliwka do ciała, nie martwię się, bo mam ją w zapasie. Nie mam jednak 5 różnych rodzaji oliwek na stanie🤣. Mój mąż lubi mieć mały kosmetyczny zapas, ale na szczęście nie jest jakimś kolekcjonerem. Tutaj też staramy się stosować minimalistyczne podejście.

A tak wyglądają nasze zbiory kosmetyczne (moje i dzieci, produkty męża na zdjęciu wyżej):

Wasza wersja porządków w łazience

Zachęcam Was, byście przy następnych porządkach w łazience zastosowały Waszą wersję Minimalizmu Dopasowanego. Być może będziecie wtedy bardziej surowe przy podejmowaniu decyzji porządkowych.

Może się okazać, że:

  • naprawdę nie potrzebujecie aż tylu produktów;
  • najpierw warto zużyć te już otwarte nim rozpoczniemy nowe;
  • można pozbyć się duplikatów;
  • można oddać innym te produkty, które wciąż są świeże, ale jakoś nam nie podeszły i dlatego ich nie używamy.

Możliwości jest mnóstwo! A uczucie satysfakcji po takich udanych porządkach gwarantowane.

Podzielcie się swoimi pomysłami i sugestiami w tym temacie.

Pozdrawiam Was serdecznie, Linda😁👍.

Pin It on Pinterest