W dzisiejszym poście przedstawię Wam 3 perfumy, które będą mi towarzyszyły w sezonie Jesień/Zima. Dlaczego akurat te? Co w nich wyjątkowego? Czy to rzeczywiście zapachy pasujące do zimnych miesięcy roku? Zobaczmy.

Indywidualna sprawa

Przede wszystkim zapachy i to co się nam w nich podoba to niezwykle indywidualna sprawa. Te, które mnie urzekają, mogą Wam zupełnie nie podchodzić i na odwrót. W tym poście opiszę więc moje własne wrażenia, z którymi możecie w ogóle się nie zgadzać – i nie szkodzi😁. Umieszczę też znalezione w Internecie dokładne opisy każdego zapachu, tak byście wiedziały czego się po nich spodziewać, jeśli jeszcze ich nie znacie.

Do moich jesienno-zimowych ulubieńców należy 6 zapachów. Dziś podzielę się z Wami trzema z nich.

Dolce & Gabbana The One

Pamiętam jak “zakochałam się” w tym zapachu od pierwszego wąchnięcia😆… Te perfumy są niesamowite. Zauważyłam, że większości kobiet się podobają, czego nie można powiedzieć o wszystkich moich ulubieńcach. Nie budzą zbyt wielu kontrowersji. W moim odczuciu należą już do klasyki.

Dolce & Gabbana The One to orientalny, świeży zapach. Zawiera esencje owoców z całego świata. Soczyste nuty brzoskwiń i śliwek cudownie rozwijają się w połączeniu ze słodkim jaśminem i białą lilią. Akcentu egzotyki i tajemniczości nadają zapachowi nuty wetywerii i mchu.

Skład:

  • Głowa

bergamotka, brzoskwinia, liczi, mandarynka

  • Podstawa

bursztyn, piżmo, wanilia, wetiweria

  • Serce

jaśmin, konwalia, lilia, śliwka

Grupy zapachów: kwiatowe, orientalne

Chanel Coco Mademoiselle

Ten zapach dostałam w prezencie od mojego męża na Rocznicę Ślubu kilka lat temu. Sama nigdy bym go nie wybrała. Na początku mi nie podchodził, ale nie chciałam robić przykrości mojej drugiej połówce, więc zaczęłam go nosić. I o dziwo z czasem przekonałam się do Mademoiselle😁. Teraz regularnie i z przyjemnością sięgam po te perfumy przez cały rok. Dlatego nie może ich zabraknąć również w tym sezonie.

Chanel Coco Mademoiselle ma wyjątkowy zapach. Słodki aromat róży i wanilii w połączeniu ze świeżymi nutami cytrusów, jaśminu i paczuli dostarczają niepowtarzalnych doznań. To ulubieniec wielu kobiet w każdym wieku.

Skład:

  • Głowa

bergamotka, kwiat pomarańczy, mandarynka, pomarańcza

  • Podstawa

białe piżmo, fasola tonka, opoponax, paczuli, wanilia, wetiweria

  • Serce

jaśmin, mimoza, róża, ylang-ylang

Grupy zapachów: kwiatowe, szyprowe

Thierry Mugler Womanity

Ten zapach jest kontrowersyjny! Wiele kobiet za nim przepada, inne wręcz nie mogą go znieść. Thierry Mugler słynie z produkcji bardzo silnych, budzących całą gamę emocji zapachów (Angel, Alien) i Womanity nie jest wyjątkiem. Te perfumy przyciągnęły mnie swoją ciekawą buteleczką – to również znak firmowy Thierry Mugler – a potem nie mogłam oprzeć się ich silnemu, “innemu” zapachowi.

Thierry Mugler Womanity to orientalny, owocowy zapach ze świeżymi nutami cytrusów, dodatkiem kawioru i słodkiego owocu. To aromatyczna, wyjątkowo kobieca kompozycja skrywająca w sobie wiele idealnie współgrających ze sobą kontrastów. Zawiera słodkie akcenty kiwi, figi oraz pikantno-słone nuty kawioru. Zapach czerpie też z piżma, sandału i ambry.

Skład:

  • Głowa

cytrusy, zielona nuta

  • Podstawa

drzewo, figa, nuty orientalne

  • Serce

figa, kawior, nuty wodne

Grupy zapachów: drzewne, owocowe

Oto pierwsza trójka moich ulubionych perfum na sezon jesienno-zimowy. W moim odczuciu idealnie pasują na zimniejsze dni, zwłaszcza, że są mocne i słodkie. Jestem ciekawa czy je znacie, macie, lubicie lub nie. Jakie perfumy należą do Waszych ulubieńców? Które zapachy będą Wam towarzyszyć w tym sezonie? Dajcie znać.

Mocno pozdrawiam, Linda.

Pin It on Pinterest